czwartek, 18 stycznia 2018

338# Gdzie jestem i co robię, gdy mnie tu nie ma?

Kochani!
Blogowanie to zajęcie, które sprawia mi bardzo dużo przyjemności. Od jakiegoś czasu, prawda, jest mnie mniej w blogosferze.
Gdzie jestem i co robię jak mnie tutaj nie ma? Tego dowiecie się z dzisiejszego wpisu. 
*
We wrześniu obroniłam pracę magisterską. Jestem magistrem kosmetologii i zaczęłam pracę w zawodzie. Z czym się to wiąże? 
Jak wiecie praca zajmuje dużo czasu. Dojazd, powrót, nie ma możliwości napisać wpisu ani odwiedzić blogów innych osób. W domu czekają obowiązki, sprzątanie, gotowanie, zajmowanie się zwierzakami.
Czasem człowiek musi wyjść ze znajomymi, obejrzeć film czy poczytać książkę. Oczywiście spać też trzeba! :D
I jak się to wszystko składa razem zostaje mało czasu by na spokojnie usiąść przy komputerze, zagłębić się w lekturę czyichś postów i napisać swoje. O zdjęciach już nie wspomnę! 
Też tak macie?
Blogowanie towarzyszy mi od podstawówki. W lutym Bizarre Case obchodzi swoje czwarte urodziny! Każdy ma chwile, kiedy nie ma weny, pomysłów i po prostu czasu. Ważne żeby stanąć na nogi i z głową świeżych pomysłów wrócić do tego, co się lubi!
Oczywiście moje postanowienia noworoczne dotyczą również strefy blogowej. Regularne wpisy, nowe serie. Pomysły spisuję i będę je wdrażać :). Potrzebuję tylko trochę czasu by wszystko nabrało ładnej oprawy. Ale chcieć to móc! Jak jestem w stanie w 4 godziny zrobić pieczeń schabową, pieczone łódeczki z ziemniaków, tortille z kurczakiem, drugie śniadanie na następny dzień i znaleźć przepis na owsiane ciasteczka, to nie znajdę czasu na ogarnięcie postów?
Ha, jasne, że znajdę!
Niebawem nowe posty: recenzje, ulubieńcy, posty dotyczące pielęgnacji i... A to zachowam na później ;)
Jestem ciekawa jak jest z Wami. Skąd czerpiecie inspiracje na pisanie nowych postów?
Jak układacie sobie codzienny plan by był czas na blogowanie?
Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami! 

wtorek, 16 stycznia 2018

337# Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Łodzi - o prezentach, szyciu i dbaniu o skórę!

Hej Kochani!
Dzisiaj mam dla Was relację z Mikołajkowego Spotkania Blogerek, które odbyło się w łódzkiej Tubajce, a organizatorką była niezastąpiona Sylwia, autorka bloga Zadbana Mama.

















*

wtorek, 9 stycznia 2018

336# Recenzja Hristina - Body Scrub Orange&Cinnamon czyli rozkosz dla zmysłów!

Kosmetyki naturalne!
Hit? 
Wiele osób zachłysnęło się naturalną pielęgnacją, makijażem... Czy słusznie? Dzisiaj opowiem Wam o pięknie pachnącym peelingu, który rozpieszcza zmysły ale czy działa tak samo dobrze na ciało?
przeczytajcie!
*
Hristina, Body Crub Orange&Cinnamon
Od producenta + skład:
Jestem wielką fanką wszelkiego rodzaju peelingów. Uwielbiam masaże scrubami, a później gładką skórę, którą zapewniają dobre zdzieraki.
Kosmetyki Hristina Cosmetics to produkty wytwarzane na bazie dawnych receptur bułgarskich bez... Grama chemii! Naprawdę? 
Peeling pomarańczowo-cynamonowy otrzymujemy w plastikowym pudełeczku z nakrętką. Minus? Nie ma żadnego sreberka ani zabezpieczenia nakrętki przed odkręceniem. W efekcie peeling może nam się otworzyć w transporcie i wylać. Warto pomyśleć o nakładce chroniącej.
Plastik jest mocny i trzeba by było mocno się postarać by go potłuc. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne informacje, w tym skład! A co znajdziemy w INCI?
Olej z nasion winogron, masło shea, sól, olej pomarańczowy i cynamonowy.
Miód na mą duszę i... Ciało! 
Skład piękny i naturalny. 
Peeling Hristina ma cudny, delikatny, pomarańczowo-cynamonowy zapach, który umila zabieg. Kosmetyk nakładam na suchą skórę i rozprowadzam okrężnymi ruchami. Jest mocnym zdzierakiem, skóra po jego użyciu jest zaczerwieniona ale również jedwabiście gładka, miła w dotyku, delikatnie natłuszczona.
Można nakładać preparat na suche ciało - wtedy peeling będzie mocniejszy. Przy wstępnym zwilżeniu skóry sól szybciej się rozpuści, a zabieg będzie delikatniejszy.
recenzja peelingu do ciała,
Spłukiwanie wodą nie sprawia żadnych problemów, na skórze zostaje delikatna warstwa pozostawiona przez oleje i masło shea. Można ją zmyć ale są to naturalne składniki pielęgnujące naszą skórę więc ja tylko lekko osuszam ciało ręcznikiem i pozostawiam warstewkę na skórze.
Peeling Hristina pomarańcza i cynamon to zabieg niezwykle przyjemny pod względem działania i zapachu. 500 ml produktu kosztuje obecnie 46,40 zł (cena regularna 58 złKLIK. Produkt jest wydajny więc starczy na kilka porządnych zabiegów na całe ciało. Osobiście jestem bardzo zadowolona, skład jest świetny - zdecydowanie warto wypróbować.
Znacie produkty Hristina? 
Jaki jest Wasz stosunek do kosmetyków naturalnych?
Czego szukacie w preparatach do pielęgnacji skóry?

wtorek, 2 stycznia 2018

335# Recenzja Suplementy LadyBEAUTYLine Lady SHAPE, BoCOLATEX - produkty do zadań specjalnych

Kochani!
Nowy Rok zagościł na dobre, a ja przybywam do Was z nową dawką recenzji. W 2018 roku życzę wszystkim Blogerom niekończącej się weny twórczej, a Czytelnikom więcej czasu na czytanie naszych wpisów :). Oby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzednie!
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch suplementach diety. Skupimy się na ich składnikach i ich działaniu. To nie są suplementy, które dostaniecie w drogeriach czy polskich aptekach. Chcę Wam przedstawić produkty powstałe w efekcie pracy lekarzy sportowców, trenerów personalnych, naukowców oraz specjalistów z zakresu farmacji.
Zapraszam do czytania!
*
ladyBEAUTYline, Lady SHAPE & BoCOLATEX

Od producenta + skład:
Kofeina na odchudzanie,
Lady SHAPE
*
Suplement do skóry, Starzenie skóry suplementacja,
BoCOLATEX

"Our body is a temple of Holy Spirit that is why we should take care of it."


Suplementy diety ladyBeautyline otrzymujemy spakowane w kartonowe pudełeczka, na których znajdują się informacje o produktach w języku niemieckim i angielskim. Wszystkie informacje można również znaleźć w sklepie producenta, skopiować, wrzucić do tłumacza i będziemy mieć informacje po polsku.
*
LadySHAPE to produkt stworzony dla osób, które chcą wspomóc swoją walkę z nadmiarem kilogramów. Skład suplementu jest niezwykle bogaty i przyznam szczerze, że nigdy nie spotkałam się z tyloma składnikami aktywnymi w jednej kapsułce. Znajdziemy tam:
Bezwodną kofeinę, pektyny jabłek, ekstrakt z babki płecznika, korzeń mniszka lekarskiego, ekstrakt z liści sztyftu, ekstrakt z liści pokrzywy zwyczajnej, dwuwinian choliny, bakopa monnieri, fosfatydyloserynę, kapsułki żelatynowe, wyciąg z kory magnolii, ekstrakt z orzecha coli, ekstrakt z liści herbaty Oolong, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z jałowca zwyczajnego, wąkrotkę azjatycką, ekstrakt z grejpfruta, ekstrakt z selera, ekstrakt z nasion guarany, ekstrakt z liści czarnej herbaty, ekstrakt z liści białej herbaty, ekstrakt z korzenia złotego, ekstrakt z korzenia imbiru, wyciąg z papryki Cayenne, ekstrakt z yerba mate, ekstrakt kofeiny, ekstrakt z zielonej kawy, substancję przeciwzbrylającą - fosforan wapnia, pieprz czarny, witaminę B2, witaminę B1. 
Uf! Ile tego w jednej, małej kapsułce! Na pewno niejeden składnik znacie i o nim czytaliście. 
Ciekawi Was czym jest Bokopa Monneri? To roślina z rodziny babkowatych, jest to przeciwutleniacz, ma działanie neuroprotekcyjne, a w składzie saponiny, które nasilają trawienie tłuszczy. 
Dwuwinian choliny przyczynia się do prawidłowego działania układu nerwowego, jest bowiem prekursorem acetylocholiny, która jest ważnym neuroprzekaźnikiem. 
Orzechy coli pozyskiwane są z rośliny Kola. Są bogatym źródłem kofeiny ale też teobrominy, polifenoli i innych składników.
Ekstrakt z korzenia złotego (różeniec górski) zwiększa odporność na stres, pozytywnie wpływa na układ nerwowy, wzmacnia wytrzymałość fizyczną organizmu.
Kapsułki są dosyć duże ale nie ma żadnego problemu z ich połknięciem. Jedna tabletka to dzienna dawka. Wnętrze kapsułki to brązowy proszek pełen substancji aktywnych, które wpływają nie tylko na komórki tłuszczowe ale działają pozytywnie na cały organizm.
Suplement przyspiesza metabolizm, działa wyszczuplająco i ma działanie antyoksydacyjne. Składniki preparatu wpływają detoksykująco na organizm, pomagają pozbyć się toksyn.
Ćśś, nie mówcie nikomu! Max 3 kapsułki dziennie biorą zawodowi kulturyści przed zawodami! Ale nie dłużej niż 21 dni i oczywiście obserwując jak reaguje organizm.
BoColatex to 30 kapsułek suplementu przeciwdziałającego starzeniu się organizmu.
W składzie znajdziemy:
siarczan glukozaminy, kapsułkę żelatynową, hydrolizat żelatyny (kolagen), ekstrakt z korzenia imbiru, siarczan chondoityny, metylosulfonylometan, witaminę C, fosforan wapnia. 
Siarczan glukozaminy wspomaga syntezę glikoprotein i glikozaminoglikanów chrząstek. W połączeniu z kolagenem pomaga przeciwdziałać procesom starzenia się. 
Hydrolizot kolagenu stymuluje organizm do produkcji naturalnego kolagenu. A wiadomo, że kolagen jest głównym białkiem tkanki łącznej, odpowiedzialnym za elastyczność i napięcie skóry. 
Metylosulfonylometan to organiczny związek siarki odgrywający ważną rolę w syntezie aminokwasów, enzymów, immunoglobulin oraz glutationu - silnego antyoksydantu.
Ekstrakt z korzenia imbiru i cytryna wpływaja dodatkowo detoksykująco na organizm. 
Kapsułki są tej samej wielkości jak przy suplemencie Lady SHAPE. Łatwo się je połyka, a zawartość kapsułki ma postać jasnego proszku. 
Kolagen to białko stanowiące około 25 % naszego organizmu i w aż 75% budującym skórę. Po 25 roku życia produkcja kolagenu maleje, a to skutkuje niedoborem, co wpływa na wygląd skóry oraz stan kości i stawów. Dlatego ważna jest dobra suplementacja.
Suplementy Lady SHAPE i BoCOLATEX możecie znaleźć na stronie internetowej: http://www.ladybeautyline.de/en/home/. Anti-Aging BoCOLATEX 30 kapsułek kosztuje 29.99 , a Lady SHAPE Slim Line 63 kapsułki kupicie w cenie 49,99 .
Znacie te suplementy diety? Stosujecie tego typu produkty?
Dajcie znać co sądzicie o produktach ladyBEAUTYline!