wtorek, 21 listopada 2017

328# MASECZKOWO Recenzja Natural Extract Aloe Vera - Maska nawilżająco-regenerująca

Witajcie!  
Jakiś czas temu przybyły do mnie trzy azjatyckie maski w tkaninie, które możecie znaleźć w sklepie GreenAsia
Kontynuując serię wpisów "MASECZKOWO", o której początku mogliście poczytać TUTAJ, opiszę Wam moje wrażenia po zastosowaniu maski Aloe Vera. 
Abyście lepiej widzieli skład oraz informacje od producenta trzeba tylko kliknąć na zdjęcie, a wyświetli się ono w większym rozmiarze :).
Zapraszam do czytania!
*
BELOV, Natural Extracts Aloe Vera, Maska nawilżająco-regenerująca
Od producenta + skład:
Maseczka znajduje się w plastikowym opakowaniu z wyznaczonym miejscem do otwierania. Znajdziemy na nim naklejkę z informacjami od producenta, a także składem.
Maskę należy otwierać tak, aby po otwarciu płyn nie wypłynął z opakowania (najlepiej skierować otwór ku górze). W środku saszetki znajduje się tkanina nasączona płynem złożona na plastikowej formie maski. 
Tkanina nasączona płynem jest bardzo delikatna. Należy się z nią ostrożnie obchodzić. Gdy materiał się sklei nie ma problemu z jego rozłożeniem. 
Maska posiada bardzo fajny kształt i odpowiednią ilość materiału by pokryć twarz. Miejsca na oczy, nos i usta są według mnie bardzo dobrze wymierzone i wycięte. Maska przylega ściśle do twarzy, jedynie gdy się chciałam uśmiechnąć to delikatne podnosiła się do góry przy nosie. 
Najlepsza maska do twarzy, Maska z aloesem,
Płyn nie kapie z maski ale tkanina jest nim bardzo dobrze nasączona. Pozostałość z saszetki rozsmarowałam na szyi. Maska nie spada z twarzy więc można wykonywać w niej różne czynności ale także położyć się i zrelaksować.
Pachnie delikatnie, a po jej nałożeniu odczuwalne jest chłodzenie. 
Po 20 minutach ściągnęłam tkaninę, resztę płynu delikatnie wmasowałam i po kilku minutach zmyłam letnią wodą. 
Skóra twarzy po zastosowaniu maski z aloesem była miękka, wygładzona i nawilżona. Nie potrzebowałam żadnego kremu nawilżającego. 
Maska Aloe Vera to nowość w sklepie Green Asia. 38 ml można nabyć w cenie 10 zł. Uważam, że jest warta swojej ceny i warto ją wypróbować.
Lubicie azjatyckie kosmetyki? Znacie tą maskę?
Jakie są Wasze ulubione maski do twarzy w tkaninie? 

poniedziałek, 13 listopada 2017

327# ChillBox Openbox - Wielki Powrót Listopad 2017

Witajcie! 
Dzisiaj miał się pojawić nieco inny post ale kurier zaskoczył mnie tuż przed wyjściem z domu wręczając mi wyczekiwane pudełeczko! Oczywiście chodzi o ChillBoxa, który wraca ponownie od listopadowej edycji.  
Pudełeczko to prezent ode mnie dla mnie na urodziny, które mam w czwartek :).
Ciekawi zawartości? 
Listopadowe pudełeczko skrywa w sobie 8 produktów pełnowymiarowych. Znajdziemy w nim 4 kosmetyki, 4 produkty umilające wieczory i nie tylko (w pudełeczku zawsze znajdziemy jakieś rabaty i zniżki do różnych sklepów). 
W niekosmetycznej części pudełeczka zawsze znajdziemy książkę. Tym razem jest to powieść autorstwa Katarzyny Czajki "Dwóch panów z branży". Książka troszkę poczeka na swoją kolej bo w planach mam przeczytanie kilku innych pozycji. 
Kominek (w paczuszce dobrze zabezpieczony przed potłuczeniem) i wosk Yankee Candle o cudnym zapachu cynamonu zdecydowanie umilą jesienne, ponure wieczory! Musli Foods by Ann bardzo chętnie spróbuję. 
*
I coś, co blogerki urodowe lubią najbardziej! W boxie znalazły się dwa peelingi z czego jestem bardzo zadowolona bo to u mnie produkt deficytowy. Peelingi uwielbiam i oba wykorzystam. Marka Fresh&Natural od dawna mnie ciekawiła więc cukrowy peeling do ciała pozwoli mi nieco zapoznać się z jakością produktów. Bardzo się cieszę, że peeling przetrwał w transporcie. 
Kawowy scrub Eco Laboratorie nadaje się zarówno do ciała jak i twarzy więc chętnie wykorzystam go do cotygodniowych rytuałów pielęgnacyjnych na twarz. 
Maska pod oczy Pilaten ma działać nawilżająco i opóźnić starzenie skóry. Liczę przede wszystkim na porządne nawilżenie. 
Balsam od LillaMai przyda się na zimę! Moja skóra przez cały rok potrzebuje dużej dawki nawilżenia :).
Za pudełeczko zapłaciłam 91 zł (79 zł pudełeczko, 12 zł przesyłka). Wartość pudełka wynosi nieco ponad 150 zł. Jestem zadowolona z jego zawartości, wszystkie produkty wykorzystam. 
Zamowiłyście ChillBoxa? Co sądzicie o zawartości listopadowej edycji? Ciekawi mnie zawartość grudniowego pudełeczka!